OpenSUSE – instalacja
październik 17th, 2009Mając już płytę instalacyjną (sposób na to jak ją zdobyć znajdziesz w poprzednim artykule) możemy przystąpić do instalacji. W tym celu należy z niej uruchomić komputer, trzeba mieć ustawioną odpowiednią opcję w BIOS-ie. Botowanie musi w nim być tak ustawione by komputer najpierw szukał sytemu na płycie potem dopiero na dysku. Gdy tylko instalacja zostanie uruchomiona użytkownikowi pokaże się graficzny interfejs, bardzo ładnie wykonany. Już na początku mamy do wyboru trochę opcji, pierwszą jest wybranie języka. Możemy tego dokonać naciskając F2 na klawiaturze. Do wyboru mamy kilka opcji, pierwszą jest Uruchomienie z dysku twardego, jeśli mamy windowsa to po wyborze tej opcji instalacja Opensuse zostanie porzucona i uruchomi się system Microsoftu.. My w celu kontynuowania musimy kliknąć INSTALACJA. Mamy też do dyspozycji naprawę systemu, system ratunkowy, sprawdzenie płyty instalacyjnej, test pamięci i test programowania części.
Najpierw określamy lokalizację i wybieramy klawiaturę, możliwości jest sporo, wybieramy opcję dla polaków, następnie akceptujemy umowę licencyjną. Następnie instalator dokonuje sprawdzenia sytemu. Kolejnym krokiem jest wybór trybu instalacji: Nowa instalacja, aktualizacja, Naprawa zainstalowanego systemu. Możemy wybrać dodatkowe moduły. Kolejny krok to wybór automatycznej konfiguracji, jeśli tego nie wybierzemy czekać nas będzie trochę ręcznego wprowadzania danych. Jest to bardzo dobry sposób dla użytkowników którzy po raz pierwszy stykają się z Linuksem.
Kolejnym krokiem w naszej konfiguracji jest wybór strefy czasowej i nastawienie zegara systemowego. Jeśli w swoim komputerze nie mamy żadnego innego systemu operacyjnego to najlepiej wybrać Ustawienia zegara sprzętowego UTC. Ustawiamy i klikamy dalej, kolejny etap to wybór środowiska graficznego. Musimy się na coś zdecydować mamy GNOME 2.22 (zalecam początkującym), KDE 4.0 – nowe wydanie zwierające nowinki których nie ma w też dostępnej wersji 3.5. możemy wybrać też inne środowiska wybierając opcję inne. Należy wiedzieć że wybór środowiska graficznego nie skazuje nas na korzystanie z niego non stop. Podczas pracy w dowolnym momencie możemy doinstalować inne. Jak by było tego mało to możemy mieć nawet kilka środowisk do wyboru. Każdy będzie mógł popróbować i wybrać odpowiednie dla siebie.
Kolejnym etapem jest podział dysku na partycję, jeśli mamy czysty dysk to mały problem, jeśli mamy na nim ane to musimy dwa razy się zastanowić zanim coś klikniemy. Można wybrać opcję zalecaną, system sam utworzy odpowiednie partycje. Dla chętnych eksperymentów można samemu dokonać podziału dysku. W drugiej wersji robimy sami partycję o nazwie SWAP, to tam przechowywane będą dane w momencie gdy zabraknie pamięci ram. Ogólnie przyjeło się że jej rozmiar powinien mieć około 2,5 razy tyle co mamy pamięci RAM w komputerze. Podstawową partycją jest „/” jest to główna partycja sytemowa, powinna mieć od 5 do 10 GB. Wśród użytkowników przyjeło się także tworzenie partycji domowe czyli HOME.
Po ukończeniu podziału na partycję należy wybrać dla nich odpowiedni system plików. Dla głównej i reszty ustawiamy ext3. Na partycji wymiany montujemy system XFS, jest on idealny dla partycji wyminany. Początkowi użytkownicy Linuksa zauważą że nie ma tu partycji windowsowskich takich jak C:… W systemach z rodziny Linuksa przyjęło się oznaczać partycję w zupełnie inny sposób: sda, sda1, adb itd. Literka a oznacza pierwszy dysk a cyfra oznacza numer partycji, sdc3 oznacza trzecią partycję na trzecim dysku. W naszej instalacji czas posunąć się dalej więc to robimy, ukazuje się okno z partycjami ( po wyborze opcji własne partycjonowanie). Proces jest intuicyjny i zalecany dla użytkowników zaawansowanych, więc lepiej za nas niech system wszystko załatwi. Po przejściu przez ten etap instalator zmusi nas do utworzenia użytkownika. Wprowadzamy nazwę, login i hasło pamiętając by nie było zbyt proste. Możemy też włączyć odbieranie poczty systemowej, użyć tego samego hasła dla administratora lub też włączyć automatyczne logowanie. Następny krok to hasło dla administratora o ile wcześniej nie wybraliśmy opcji by miał takie samo jak tworzony użytkownik. W następnym etapie potwierdzamy ustawienia instalacji, zerknijmy na partycjonowanie czy czegoś nie pomieszaliśmy, sprawdzamy opcję uruchamiania systemu, oprogramowania, sprawdzamy lokalizację, strefę czasową.
Gdy już wszystko przejrzymy potwierdzamy i zaczyna się właściwa instalacja. Na pierwszy ogień idą obrazy, czyli kopiowane sa pliki KDE 4.0 i inne. Potem następuje instalacja pakietów. Odbywa się to dość szybko więc nie trzeba czekać w nieskończoność. Następnie instalator zapisuje konfigurację, instaluje bootloadera czyli program rozruchowy. Jeszcze kilka chwil i system zostanie przygotowany do pierwszego uruchomienia. Wyjmijmy płytę z napędu i pozwólmy załadować się bootloadrerowi. Jeśłi przy instalacji wybraliśmy instalacje automatyczną to system wszystko za nas zrobi jeśli nie to jeszcze musimy się trochę pomęczyć. Ustawiamy nazwę komputera i domeny, konfigurujemy sieć. Jeśli mamy kartę bezprzewodową za pomocą której łączymy się z internatem nie będzie problemu z wykryciem i zainstalowaniem. Można też ustawić zaporę sieciową. Jest też możliwość korzystania z protokołów Ipv6, można go włączyć. Jeśli chcemy łączyć się zdalnie i zarządzać systemem trzeba wybrać opcję VNC. Jednak jeśli nasz openSUSE ma pracować jako sprzęt domowy to nie potrzebujemy tej opcji. Kolejnym krokiem jest przetestowanie sieci. Możemy też w tym momencie ustawić aktualizację ale może zostawmy to na później. W przeciwnym razie będziemy musieli czekać aż nowe pliki zostaną pobrane. Mając wolne łącze trochę to potrwa. Po tym procesie ukaże się powitanie i jeszcze jedna konfiguracja sprzętowa (można ją pominąć i zaufać instalatorowi). Zostaną zainstalowane drukarki, karty graficzne, dźwiękowe itd. Można też klonować instalacje za pomocą AutoYaSt który zapamięta nasze ustawienia i później nie będziemy musieli wszystkiego wprowadzać.