Polecamy: gimp Templatki Joomla blog michała na wordpresie Okna drewniane Warszawa

Artykuły

P2P a prawo

Spora część użytkowników Internetu ściąga z niego film lub muzykę i zachowuje w domowym archiwum. Jest to robione z serwisów odpłatnych i wtedy jest to legalne. Ale często może się zdazyć że nawet nieświadomie nagramy na naszym komputerze jakąś MP3-jke za którą nie zapłaciliśmy. Podobna opinia towarzyszy użytkownikom sieci P2P którzy są uważani za złodziei. Ale często w tych sieciach są dostępne materiały ogólnie dostępne, ale znajdują się tam też filmy czy programy chronica prawe autorskim. Możemy postawić sobie taką hipotezę że do drzwi puka policja co zrobić w takiej sytuacji. Mamy kilka wariantów do wyboru. W pewnych warunkach które są określone przepisami policja ma prawo wejść i dokonać przeszukania, więc musimy wpuścić funkcjonariuszy do środka. Pierwszą sprawą jaką musimy robić po wpuszczeniu policjantów to wylegitymowanie ich. Obowiązek okazania stosownej legitymacji dotyczy policjantów niemundurowych. Jeśli chodzi o mundurowych to ich obowiązkiem jest poinformowanie o swoim stopniu, imieniu i nazwisku. Ale ma to zrobić w taki sposób który umożliwi nam odnotowanie danych. Jeśli osoby odmawiają pokazania legitymacji może to oznaczać że są to przebierańcy podszywający się za policję. Najlepszym rozwiązaniem w takiej sytuacji będzie wezwanie funkcjonariuszy telefonicznie i powiadomienie ich o sytuacji w celu wyjaśnienia. Jełśi policja wylegitymowała się przez wizjer to ma prawo wejść do naszego domu nawet siłą. Jak już wejdą do środka to powinni nam okazać postanowienie sądu lub prokuratora umożliwiające przeszukanie naszego mieszkania. Jednak jeśli nie było czasu na załatwienie stosownego pozwolenia, a interwencja nie mogła być odłożona na później to funkcjonariusze mogą przeszukać lokal na podstawie legitymacji. Po takim przeszukaniu w ciągu 7 dni policja musi nam przedstawić postanowienie sądu o tym że przeszukanie odbyło się prawidłowo. W innym przypadku może to być przekroczenie uprawnień. Jeśli funkcjonariusze mają nakaz to powinni nam go okazać, powiedzieć czego szukają i wezwać do dobrowolnego oddania poszukiwanych przedmiotów. Jeśli je oddamy to powinni zaniechać przeszukania. Możemy też nie wpuszczać ich do domu i udawać że nikogo nie ma. Ale mają oni prawo użyć siły by dostać się do środka. Jednak rozwiązania Take są stosowane w przypadku podejrzenia cięższych przestępstw. W przypadku lekkich przestępstw patrol najczęściej spisze protokół i odejdzie próbując przeszukać mieszkanie później. Ale trzeba się liczyć z tym ze drzwi mogą zostać wyważone, i policja ma do tego prawo. Może to się odbyć w przypadku podejrzenia posiadania pornografii dziecięcej. Jeśli mamy pewność że na naszym komputerze nie ma ani jednego pirackiego filmu czy też ani jednej MP3 która pochodzi z nielegalnego źródła to musimy dążyć do tego aby policjanci to potwierdzili jak najszybciej i dali nam spokój. Mamy praw zażądać by podczas przeszukania była przy tym osoba którą świadek wskaże. Warto wybrać osobę obcą najlepiej sąsiada. Zeznania osoby z poza rodziny będą w sądzie bardziej wiarygodne. Przedmioty zarekwirowane przez policją musza zostać opisane wciągnięte do spisu. Policja musi nam wręczyć pokwitowanie które stwierdzi jakie przedmioty i przez kogo zostały zarekwirowane. W przypadku danych komputerowych to możemy zażądać wciągnięcia na listę programów czy danych jakie według policji są nielegalne, po to by nie podrzucono nam jakiś innych. Jeśli funkcjonariusze nam odmówią to możemy zażądać potwierdzenia tego faktu w protokole. Ale są sytuacje gdy może się zdarzyć że nie jesteśmy do końca pewni legalności jakiegoś utworu czy filmu na naszym komputerze. Jeśli podejrzewamy że coś takiego mogło by naraża najbliższych na odpowiedzialność karną to możemy odmówić świadczenia. Policja odkryje wszystko co znajduje się na naszym dysku, możemy mieć taką pewność, a to będzie niezbity dowód. Najlepszym wtedy rozwiązaniem będzie współpraca która może zmniejszyć ale nie musi, wymiar kary. Jeśli mamy dane lub dysk zaszyfrowany to policja może nakazać nam podanie hasła, ale możemy odmówić współpracy. Wtedy policja może dokonać dokładniejszego przeszukania by znaleźć hasło, może też użyć specjalnych programów by dostać się do danych. Podczas ściągania plików możemy ukrywać się za serwerem Proxy, musimy w tym celu odpowiednio skonfigurować naszego klienta.

Przyśpieszanie komputera w BIOS-ie

Bios jest dosyć skomplikowany gdyż powstał dawno temu i od tamtej pory niewiele się zmieniło poza tym że dodano sporo nowych opcji. Jeśli zależy nam na wyższej wydajności naszego komputera to koniecznie musimy zapoznać się z jego BIOS-em. Dotyczy to zarówno użytkowników komputerów z procesorami firmy Intel jak i AMD. Są jednak programy dostarczone przez producentów płyt głównych dzięki którym modyfikacja ustawień w BIOS będzie prostsza. Zanim zaczniemy cokolwiek robić musimy zapoznać się z wersją BIOS jaką posiadamy. Musimy przejrzeć płytę ze sterownikami którą otrzymaliśmy przy zakupie płyty głównej i odnaleźć tam przydatne narzędzia. Jeśli jednak nie możemy odnaleźć dedykowanej aplikacji zawsze możemy użyć darmowego programiku który bez problemu znajdziemy w sieci jest to CPU-Z. Dzięki niemu odczytamy wszystkie dane BIOSU i nie tylko, bowiem zaraz po uruchomieniu pokaże nam się model procesora oraz jego taktowanie. Ale nas bardziej powinny zainteresować inne paramenty takie jak mnożnik i taktowanie magistrali czyli Multiplier i Bus Speed. W zakładce Mainboard odnajdziemy wszystkie informacje na temat płyty głównej. Czasem warto zrobić sobie zrzut ekranu by wiedzieć jakie były wcześniej parametry. Zanim zaczniemy działać musimy zrobić sobie kopie bezpieczeństwa gdyż  podkręcanie płyty głównej nie jest do końca bezpieczne. Jeśłi dokonamy jakiejś modyfikacji i system Windows nie będzie chciał się uruchomić to należy w pierwszej kolejności wejść do BIOS-u i wybrać opcję Load Setup Defaults. Kolejnym ważnym aspektem przy podnoszeniu parametrów sprzętu jest sporządzenie kopii zapasowej naszych danych, oraz zainstalowanie sobie narzędzi które będą monitorowały temperaturę poszczególnych części naszego komputera. W BIOS-ie dostępne są odczyty temperatury procesora i innych komponentów. Aby kontrolować takie parametry z poziomu Windows potrzebujemy jakiegoś narzędzia np. SpeedFan. Aby sprawdzić czy nasze zmiany przyniosą jakiś efekt musimy zainstalować sobie narzędzie testujące takie jak PCMark05. Musimy dokonać rejestracji i klikną trial. Po uruchomieniu testu nie należy ruszać myszką ani naciskać przycisków na klawiaturze.
Pamiętajmy o tym że aktualizacja biosu może znacznie przyspieszyć jego pracę. Na płycie która została nabyta wraz z płytą główną znajdziemy programy które pobiorą najnowsza wersję bios z Internetu i wgrają. Ja posiadam płytę główną która została wyprodukowana przez firmę ASUS i bez problemu na dostarczonym nośniku odnalazłem Asus Update Tool. Cała operacja aktualizacji BIOS-u nie zajęła nawet jednej minuty. Jeśli chodzi o aktualizację sterowników sprzętu to bardzo przydatny jest program Everest Ultimate który w formie raportu wyświetli nam informacje o sterownikach z linkami Dos tron producentów. Jeśli jest dostęna jakaś nowsa wersja sterownika to należy ją pobrać i zainstalować. Po wszystkim uruchommy program PCMark i zanotujmy ilość uzyskanych punktów. Dzięki aktualizacji można odnotować kilkuprocentowy wzrost wydajności. Zajmijmy się teraz podkręcaniem, chcąc to robić w Windowsie musimy zaopatrzyć się w odpowiednie programy. Asus ma swój program o nazwie AI Suite. Ryzyko podkręcania pojawia się gdy sprzęt pracuje z większą wydajnością o blisko 30%. Ale niebezpieczeństwo uszkodzenia podzespołów istniej także wcześniej. Ciekawym rozwiązaniem jest program AL. NOS który umożliwia dosłownie kilkoma kliknięciami zwiększyć wydajność sprzętu nawet o 20 – 30%. Ale pamiętajmy że nie zawsze tak ekstremalne podkręcanie ma sens. Takie podkręcanie ogranicza często żywotność naszego sprzętu oraz zwiększa zużycie energii elektrycznej co owocuje wydzielaniem ciepła. Dlatego może się okazać ze będziemy musieli wydać trochę pieniędzy an dodatkowe chłodzenie. Najłatwiejszą i najpopularniejszą metodą podkręcania jest podkręcanie FSB. W ten sposób podnosimy parametry całego sprzętu.

Odzyskiwanie danych

Gdy będziemy mieli awarię naszego dysku i utracimy dane to pierwsze co musimy zrobić to zastanowić się czy mamy backup. Jeśli nie to nie załamujmy rąk tylko bierzmy się do pracy i spróbujmy je odzyskać.  Inną możliwością jest zwrócenie się do firmy która zajmuje się profesjonalnie odzyskiwaniem danych.  Jednak usługi tego typu są dość drogie, cena może sięgnąć od kilku do kilkunastu tyś zł. Aby zabrać się za odzyskiwanie utraconych przez nas danych musimy zapoznać się z teorią która pomoże nam dojść do celu. Pierwszą zasadą jest natychmiastowo wyłączenie komputera gdy tylko zorientujemy się że utraciliśmy dane. Drugim krokiem jest wymontowanie dysku twardego na którym doszło do awarii. W większości przypadków niezależnie od sposobu w jaki utraciliśmy dane, znajdują się one w dalszym ciągu na dysku. Danych tych może nie być widać standardowo w Windowsie, ale uruchamiając system czy też instalując jakieś programy zapisujemy nowe dane tym samym tracąc szanse na odzyskanie tych utraconych. Dlatego ważne jest by nie uruchamiać komputera z dysku na którym doszło do awarii. Nawet jeśli przez przypadek opróżniliśmy koszt to i tka warto nie włączać komputera i opróżnić dysk. Taki dysk należy podłączyć do tego samego bądź innego komputera w trybie slave, czyli system operacyjny musimy uruchomić z innego dysku. Jeśli chodzi o programy do odzyskiwania danych to z darmowych można polecić PC Inspector a z płatnych O&O UnErase. Pierwszy z nich przeszukuje dysk i odnajduje usunięte pliki, następie tworzy listę znalezionych plików i daje nam możliwość wybrania tych które mają być odzyskane. Jeśli odłączyliśmy dysk i nie zapisywaliśmy danych w miejscu gdzie znajdowały się te utracone to prawdopodobieństwo odzyskania plików sięga stu procent. Jeśli chodzi o program firmy O&O to jego skuteczność jest na podobnym poziomie. Czasem zdarza się że zostają utracone całe partycje. Dzieje się tak najczęściej z powodu uszkodzenia rekordu startowego czyli MBR. Ale są także programy które przywrócą dane z takiej partycji. Jednym z takich programów jest MBR-tool. Program ten potrafi przywrócić partycje które uległy uszkodzeniu. Omówiliśmy dwa rodzaje awarii które mogły spowodować utratę danych. Kolejny przypadek to odzyskiwanie danych z uszkodzonych sektorów. Dyski twarde mają to do siebie że są mało odporne na uszkodzenia, szczególnie te mechaniczne. Dlatego na każdym z nich z czasem powstają nieczytelne sektory. Informacja o ich położeniu na dysku jest zapisywana w specjalnym miejscu do tego przeznaczonym, co powoduje że w tych miejscach nie są nagrywane kolejne dane. Ale z czasem powstaje coraz więcej takich nieczytelnych miejsc, pliki wtedy składają się z dużej ilości część a bywa ze każda z nich znajduje się daleko od siebie, co znacznie wydłuża czas odczytu. Jeśli zaobserwowaliśmy że wydłużył się czas pracy naszego dysku to koniecznie wykonajmy jego skanowanie.  Większość producentów dysków twardych dostarcza takie darmowe programiki do skanowania. Często zdarza się że używanie narzędzi  z pakietu Windows może pogorszyć sprawę. Jeśli narzędzie potwierdzi ze na naszym dysku znajdują się uszkodzone sektory to musimy wykonać kopie danych. Najlepiej posłużyć się programem który bit po bicie skopiuje nasz cały dysk. Przykładem takiego programu jest HDClone.  Darmowa wersja programu kopiuje dane z prędkościom 300MB/s i obsługuje interfejsy ATA oraz SATA. Płatna jest dużo szybsza i obsługuje także inne interfejsy. Zdarzają się czasem awarie gdzie wystarczy prosta wymiana. Mowa oczywiście o sytuacji gdy dysk przestaje działać, po prostu nie słychać go. Najczęstszym powodem takiego zachowania naszego HDD jest fizyczna awaria płytki drukowanej. Dlatego trzeba obejrzeć płytkę z chipami na dysku w celu wykrycia jakiś spalonych elementów czy też ścieżek. Czasem po prostu można wyczuć zapach spalenizny za pomocą naszego węchu. Czasem można spróbować zastąpić spalony element innym. Najlepszym rozwiązaniem jest nabycie drugiego takiego samego dysku, tego samego producenta. Możemy poszukać odpowiedniego modelu na portalach aukcyjnych. Aby wymienić obwód drukowany w naszym dysku wystarczy nam śrubokręt.  Odłączamy dysk i odkręcamy wszystkie widoczne śrubki. Czasem zdarza się że dysk twardy wydaje tylko dziwne odgłosy w postaci chrobotania czy charakterystycznych kliknięć. Przyczyn takiego stanu może być sporo. Jeśli takie chrobotanie następuje podczas uruchamiania systemu operacyjnego to sprawa jest dosyś skomplikowana. Po prostu pliki systemowe są niezbędne po to by Dys się uruchomił. Jedynym ratunkiem jest zakup identycznego dysku. Podłączmy taki dysk do naszego komputera jako slave i uruchamiamy z niego system. Po czym przełączmy go w stan uśpienia. Możemy posłużyć się narzędziem revoSlepp. Możemy nim uśpić dysk i wybudzić go dopiero wtedy gdy będziemy tego potrzebowali. Następnie usuwamy obudowę z dysku tak b tylko płytka pozostała i podłączamy do niej dysk który nie chciał się sam uruchomić.

Kopie zapasowe

Według badań przeprowadzonych w 2007 roku na jedną osobę przypadało około 50GB danych, dziś liczba ta może być nawet dwu krotnie większa. Przyczynił się do tego rozwój Internetu oraz powiększenie pojemności dysków. Aby przechowywać bezpiecznie takie dane musimy nagrywać je na odpowiednich nośnikach, bądź magazynować w innych miejscach. Jeśli byśmy nagrywali kpie zapasowe na płytach CD to pewnie byłby chaos ze względu na ich dużą ilość. Warto więc mieć odpowiedni porządek w swoich zasobach. Dlatego jeśli tak nie jest to zróbmy go a później o niego zadbajmy by nowy nie było bałaganu. Aby gromadzić kopie należy stworzyć do tego jeden folder, a nim podfoldery których nazwy powinny mieć jakieś dla nas znaczenie. Aby mieć porządek musimy nazywać foldery np. zdjęcia z wesela Janka umieszczamy w naszym głównym folderze z kopiami, w podfolderze zdjęcia i w kolejnym podfolderze o nazwie wesele-janka-2007. Czasem tez możemy zmieniać nazwy zdjęć jednak jest to pracochłonne, z pomocą może nam przyjść jeden z darmowych programów który zrobi taką operację grupowo. Warto też przed zrobieniem kopii przeskanować nasz dysk i znaleźć duplikaty plików, dzięki temu zachowamy większy porządek i zaoszczędzimy miejsce na dysku. Możemy to zrobić za pomocą jednego z darmowych programów dostępnych w Internecie. Nie bez znaczenia jest też zapis pliku w odpowiednim formacie. Jeśli mamy jakiś dokument o rozszerzeniu .doc czy jakimś innym, możemy być pewni że za 20 – 30 lat po prostu nie będziemy mieli jak go otworzyć. Postęp technologiczny będzie tak wielki że możemy nie mieć do tego odpowiedniego programu. Naprzeciw temu problemowi wyszli programiści którzy stworzyli specjalny rodzaj pliku nazwany PDF/A. Jest to specjalna wersja zwykłego pliku PDF która ma być odporna na czas. W pliku tym mają być zapisywane czcionki, obrazy czy dane co umożliwi ich otwarcie w oryginalny sposób. Funkcja tworzenia takich plików jest dostępna zarówno w pakiecie Office jak i w OpenOffice. Jednak zapisując dokumenty w ten sposób będziemy mieli jedynie możliwość ich odczytu ale nie będziemy mogli ich edytować. Chcąc rozwiązać ten problem musimy pliki zapisywać w formacie ODT. Format ten AM otwartą specyfikacje co uniemożliwia manipulowanie nim. Za kilkadziesiąt lat może tez być problem z odczytem płyt DVD. Warto więc nie usuwać zarchiwizowanych danych ze swojego dysku. Musimy przyjąć pewną strategię podczas tworzenia kopii zapasowych. Sama operacja jaką musimy przeprowadzić jest bardzo czasochłonna i wcale nie taka prosta. Aby w sposób minimalny zabezpieczyć się przed utratą danych to przynajmniej raz w miesiącu musimy nagrać nasze ważne dane na płytę DVD. Przy robieniu backupu na tym nośniku musimy koniecznie zwrócić uwagę na jego jakość. Bowiem możemy już w ciągu 5 lat stracić możliwość odczytania płyt DVD. Dla takich płyt najbardziej niebezpieczne są promienie UV, dlatego należy wybierać nośniki z barwinkiem AZO który skutecznie je ochroni. Płyty takie należy przechowywać w oryginalnych opakowaniach w szafce z dala od wilgoci. Nie nagrywajmy dane na płyty CD po pierwsze mają one za małą powierzchnię a po drugie dane mogą zostać na nich niewłaściwie zapisane już podczas nagrywania. Co gdy zwykłe płyty DVD już nam nie wystarczą? Wtedy możemy nagrywać i magazynować skutecznie dane na dyskach twardych. Nie ważne jaki dysk wybierzemy to backup opłaca się tworzyć nawet co tydzień. Musimy tylko wyposażyć się w odpowiedni program który będzie to automatycznie za nas robił o określonym terminie. Pamiętajmy że dyski twarde mogą też być różnej kondycji, aby to sprawdzić monitorujmy SMART naszego dysku, powie on nam o jego zdrowiu wiele ciekawych rzeczy. Minusem jest to że dyski twarde wcale nie są bardziej żywotne niż płyty DVD. Dlatego po pięciu latach używania dysku bądźmy już ostrożniejsi i częściej sprawdzajmy SMART. Żywotność dysku jest także uzależniona od warunków jego przechowywania, dlatego zaraz po zgraniu danych zapakujmy dysk w oryginalne pudełko i torebkę antystatyczną. Pamiętajmy że najbardziej dla naszego dysku groźne są wstrząsy, dlatego nie dopuśćmy do upadku dysku nawet z najmniejszej wysokości. Warto też pamiętać o odłancaniu dysków zewnętrznych jeśli ich nie używamy. Kolejnym rozwiązaniem które może służyć za backup danych z wielu komputerów są sieciowe dyski NAS. Dzięki odpowiedni programom dane zawarte na kilku albo i na większej ilości komputerów mogą być zgrywane na takie dyski sieciowe np. co tydzień. Zakupując odpowiednią obudowę do takiego dysku będziemy mieli system automatycznego sprawdzania SMART który często się w niej znajduje. Zakupując taki dysk często dostaniemy dołączone oprogramowanie do robienia kopii zapasowych. Obudowy dysków dają nam możliwość tworzenia macierzy RAID dzięki miejscu na kilka tych urządzeń wewnątrz obudowy. Jeśli dane nasze są bardzo ważne można zastanowić się nad rozproszeniem kopii bezpieczeństwa. Nie wystarczy tylko dysk NAS w takiej firmie bowiem w przypadku pożaru czy np. kradzieży dane i backup znajdują się w tym samym miejscu. Dlatego niektórzy producenci dysków sieciowych oferują tworzenie kopii kaskadowych. Dzięki temu na dwóch różnych dyskach NAS są trzymane te same dane, a dyski te znajdują się w dowolnym miejscu na świecie.

Nowoczesne sterowanie komputerem

Inżynierowie starają się aby obsługa komputera i sterowanie nim było jak najbardziej proste. Wydawałoby się że nic nie zastąpi klawiatury i myszy.  Od jakiegoś czasu komputer reaguje również na inne sygnały nie tylko na te dostarczane z klawiatury czy myszy.  Na rynek wkroczyły technologie jak by się zdawało z kosmosu, ekrany reagujące na dotyk czy też komputer który reaguje na głos czy też na ruchy człowieka. Jednak czy stukanie palcami w ekran jest wygodne? Co gdybyśmy miel do napisania sporo tekstu? Możemy się p tym przekonać jak sobie kupimy tablet PC. Sterowanie tym urządzeniem to nic innego jak przesuwanie palcem po ekranie.  Abyśmy tego mogli dokonać musi być na nim zainstalowana odpowiedni system operacyjny. Funkcja która pozwala właśnie na takie sterowanie komputerem nazywa się Multi-Touch. Funkcja także znajduje się w kilku produktach Microsoftu takich jak najnowszy Windows 7. Funkcja dotykowego panelu działa zarówno na pulpicie jak w Internet Explorerze. Podobne funkcje znajdują się w nowym systemie operacyjnym przeznaczonym do komputerów Mac, system ten nazywa się Mas OS X 10.6. Jednak opcje zafundowane przez Apple SA o wiele bardziej ciekawe, można m.in. machnąć dzięki czemu będziemy mogli przemieszczać się między witrynami WWW. Można też przesuwać elementy za pomocą szczypania. Funkcja  sterowania prze dotyk znajduje się także w laptopach Apple. Innym sposobem na sterowanie komputera PC jest wydawanie poleceń głosem. Jest to tzw. mechanizm rozpoznawania mowy. Jednak technologia ta nie obsługuję naszego języka przez co próżno szukać tłumów korzystających właśnie z niej w naszym kraju.  Dodatek który umożliwia sterownie za pomocą głosu znajduje się chociażby w systemie Vista. Funkcje rozpoznawania mowy zawierają tez niektóre wersje pakietu Office. Najprostszym rozwiązanie które zrobi prawdopodobnie karierę w przyszłości jest sterowanie głową i rękami. Abyśmy mogli wypróbować tę metodę to potrzebujemy kamerę oraz odpowiednie oprogramowanie.  Ten sposób sterowania jest ciągle rozwijany i udoskonalany więc nie wiadomo czego możemy się spodziewać.  Jeśli mamy system operacyjny który nie daje nam możliwości sterowania ruchem czy też głosem lub dotykiem to nic straconego bowiem na rynku zaczynają pokazywać się coraz to ciekawsze programy które takie funkcje nam umożliwią. Postęp nauki i techniki jest tak szybki że nie wiadomo co może nas czekać za kilka lat ba nawet miesięcy. Właśnie jako pierwsze do naszych domów trafią urządzenia sterowane głosem, dotykiem i ruchami, ale przecież to nie kres naszych możliwości. Specjaliści wróżą kres komputerowej myszce w ciągu 5 lat.